Wydarzenie poetyckie w Domu Polskim w Bydgoszczy

W poniedziałek 23 kwietnia 2018 roku o godzinie 18.00 w Domu Polskim w Bydgoszczy (ul. Grodzka) odbyło się kolejne spotkanie w związku z obchodami 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Tym razem wieczór poetycki z udziałem znanych bydgoskich, toruńskich i tucholskich twórców i artystów słowa.

Głównymi organizatorami tego wieczoru byli: Klub Prawicy Bydgoskiej, Fundacja Drużyna Mieszka, Stowarzyszenie Pisarzy Polskich – Oddział w Bydgoszczy, BTP Frater w Bydgoszczy. Nad tym wydarzeniem – nie tylko zresztą artystycznym – patronował europoseł Kosma Złotowski, a patronat medialny przyjęli TVP 3 w Bydgoszczy oraz Tygodnik Bydgoski. Do pięknej, okazałej, wypełnionej światłami Sali Domu Polskiego przybyło ponad 60 osób.

W imieniu organizatorów gości powitała Teresa Misiewicz (Klub Prawicy Bydgoskiej), podkreślając, że dzisiejszy wieczór, tak samo jak minione i przyszłe imprezy i tematyczne spotkania, mają na celu uczczenie w różnych formach 100lecie odzyskania (w 1918 roku) niepodległości przez nasz naród.

Słowo wstępne pt. Losy polskie w poezji wygłosił Wiesław Trzeciakowski, ale nie był to żaden okolicznościowy referat, ale swobodna relacja pokazująca spontaniczne i naturalne związki poetów z burzliwymi czasami, w których żyli i tworzyli. Do niektórych wierszy pisano melodie, tak rodziły się znane piosenki śpiewane i lubiane przez Polaków w Dwudziestoleciu Międzywojennym.

Pieśń legionowa, ułańska, przeżyła zawieruchy wojenne w latach 1919-1921, wrzesień 1939, okupację i powojenne lata narzuconego reżymu komunistycznego. Nasi wrogowie i okupanci dobrze zdawali sobie sprawę z siły i znaczenia polskich pieśni, piosenek, wierszy, a także muzyki Chopina. Nieprzypadkowo były to w latach 1939-1945, ale także po wojnie w latach stalinizmu, „zakazane piosenki”!

Dlaczego? Dlatego, że ratowały od rozpaczy, łączyły ludzi, dodawały odwagi i ducha, nie tylko na polu walki. Dawały nadzieję na niepodległość i odrodzenie polskiego państwa. Nie zginiemy, póki taki duch w nas żyje.

W piosenkach i wierszach, jak w lustrze, odbijały się prawdziwe żołnierskie życie i wieczorne tęsknoty, stąd śpiewano tak wiele piosenek nie tylko o śmierci, ale o czekającej w domu matce albo o ukochanej dziewczynie. W latach międzywojennych XX w. o odrodzonej Polsce pisali, niekiedy gorzko, Jan Lechoń, Kazimierz Wierzyński, Władysław Broniewski, poetyckie słowo było obecne na łamach prasy konspiracyjnej w latach wojny i okupacji niemieckiej, wzruszające nostalgiczne wiersze powstawały na emigracji i Obczyźnie podczas II wojny światowej (Stanisław Baliński). Niezależna liryka patriotyczna odżyła w latach stanu wojennego, w podziemnej prasie i ulotkach Solidarności.

Niemało wierszy religijnych powstało w tym niezwykle dramatycznym dla Polaków XX wieku. Były one zarazem manifestacją patriotyzmu, jak zauważa krytyka literacka. Olbrzymi wzrost religijności w okupowanej Warszawie potwierdzają źródła historyczne i ludzka pamięć. Polscy więźniowie pisali wiersze nawet w obozach koncentracyjnych. To twórczość wolnych serc, pomimo niewoli i codziennego więziennego koszmaru za drutami obozów. Przejmująca jest „Kolęda stutthofska”, napisana przez nieznanego autora bądź autorkę:

„(…) Tu w Stutthofie Bóg się rodzi/ Do biedaków sam przychodzi/ Więc do drutów pospieszajcie/ I Dziecinę przywitajcie/ (…)”.

Żołnierzami Armii Krajowej byli warszawscy wybitni młodzi poeci, tacy jak K.K.Baczyński i T.Gajcy. Obaj zginęli w sierpniu 1944 roku w Powstaniu Warszawskim.

Patriotyzm to szerokie pojęcie, innych bohaterów ma czas wojny, a innych czas pokoju. Dom, dziadkowie i rodzice, podwórko, miejsca zabaw i pierwszych spotkań zakochanych kojarzą się po latach także z krajem, patriotyzmem.

Spotkanie prowadził (i czytał kilka własnych wierszy) bydgoski pisarz Wiesław Trzeciakowski, a oprócz niego wiersze zaprezentowali następujący twórcy literatury: Zdzisław Pruss, Jerzy Lesław Ordan, Jolanta Baziak-Jankowska, Wojciech Banach, Marek K. Siwiec, Barbara Kasica-Kołomyjska, Małgorzata Grajewska.

Aktorka Roma Warmus wystąpiła z 20-minutowym programem poetyckim (na podstawie antologii poezji religijnej z lat 1939-1945), przyjętym przez publiczność z dużym uznaniem dla jej talentu aktorskiego i przejmującej interpretacji wierszy znanych i nieznanych poetów polskich.

Dwugodzinny wieczór poetycki zostanie na długo w pamięci publiczności, która po spotkaniu nie kryła swoich emocji i wrażeń, dowodząc, że miłośnicy dobrej poezji są nadal liczni i oczekują więcej takich spotkań. Organizatorzy zadbali także o możliwość zakupienia książek poetów uczestniczących w tym wieczorze literackim. Czytelnicy zainteresowani historią mogli zakupić książki młodych bydgoskich historyków, takich jak Krzysztof Drozdowski i Adam Szefer.

Relacja: Wiesław Trzeciakowski

Aby zobaczyć więcej zdjęć z wydarzenia kliknij tutaj